Imprezka udana, Podziękowania dla Snickersa i Michała za pożegnanie :-), Obraliśmy sobie Zalew Koronowo + bar Stopka ;) Po drodze nie obyło się bez przygód, Paproch za Złą Wsią złapał Laczka :'( ale dzięki Jackowi moto w ok 40 minut uratowaliśmy :D Deszcz nas ominął szerokim łukiem, choć miejscami widać były całkiem niezłe kałuże ; myślę że jest ktoś kto nad nami czuwa :D. Bliżniak niestety z obawy że kumple wypiją mu piwko w domu z Koronowa omijając Stopkę podążył do domku sam, dotarł ;)


Bg