Jedni nie mogli, część przestraszyła się pogody, a niektórzy mieli syndrom dnia poprzedniego :-) ale w zacnym gronie Kasia, Cechu I Ja w celu podtrzymania TRADYCJI pełni optymizmu co do pogody wyruszyliśmy w kierunku Trójmiasta, pogoda była dość łaskawa podczas pokonywania trasy 91 przy prędkościach 100+ nie wierzyłem że to Cechu jedzie przede mną :-) po drodze trafiła nas 3 razy mżawka która zgodnie z tradycją była nam wskazana w końcu to lany poniedziałek więcej deszczyku nie było :-) Po drodze zwiedziliśmy Gniew, następnym celem Był Sopot I Gdańsk, nad morzem z kąpieli nie skorzystaliśmy, ale jak przystało nad morzem zjedliśmy……….. pizzę :-) następnie polansowaliśmy się po Molo, po Monte Casino , następnie Stocznia i Stare Miasto Gdańsk. Powrót już autostradą tak szybciej :-) Do następnego Lanego może będzie Nas więcej :-)


Bg