Wybraliśmy się w zacnej grupie, krętymi drogami dojechaliśmy na miejsce ok 14.00 na miejscu Adam serwował nam kawę, przez co opuścił pokaz kaskaderski tzn dachowanie samochodu, wszystko Jacka wina :-). W Toruniu na koniec obiadek Czarna Oberża , w której Cechu dumnie zajadał się kaszą:-) Do następnego


Bg